Nawet nie wiem jak się powinno pisać bloga. Nie muszę czegoś pisać codziennie, prawda? Nie chciałabym czuć się zmuszona.. To ma być moja forma odskoczni, zrelaksowania. Pragnę czuć, że mam ochotę czymś się z Tobą podzielić.
Nie obiecam, że będę jak najczęściej się da. Postaram się żyć pełnią życia i wtedy opisywać Ci moje uczucia,
Madziu
czwartek, 30 lipca 2015
środa, 29 lipca 2015
Z życia wzięte
Są takie dni, kiedy energy drink popijany kawą nic nie pomaga. Do niedawna po prostu puszczałam film, parzyłam herbatę i próbowałam zasnąć. Przespać smutki, brzydką pogodę, ogólnie wszystko co mi się nie podobało. Czekałam, żeby wreszcie iść do pracy, a potem, żeby jak najszybciej z niej wyjść i znowu iść spać. Nawet nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że miałam depresję.
Błagam, ludzie, leczcie się. Męczyłam się z depresją nie wiedząc, że w ogóle ją mam. Nic mi nie pomagało. I te ciągłe migreny...
Teraz wystarcza mi miłe towarzystwo, parę całusków, mocny przytulasek, a nawet... Ulubiona muzyka.
Nie dawaj się emocjom. A jak nic Ci nie pomaga - porozmawiaj z bliskimi ludźmi. Podpytajcie co to depresja, jak się z nią zmagać, ale bez podejrzeń.
Na pewno Wam się uda. Magdzie się udało
Błagam, ludzie, leczcie się. Męczyłam się z depresją nie wiedząc, że w ogóle ją mam. Nic mi nie pomagało. I te ciągłe migreny...
Teraz wystarcza mi miłe towarzystwo, parę całusków, mocny przytulasek, a nawet... Ulubiona muzyka.
Nie dawaj się emocjom. A jak nic Ci nie pomaga - porozmawiaj z bliskimi ludźmi. Podpytajcie co to depresja, jak się z nią zmagać, ale bez podejrzeń.
Na pewno Wam się uda. Magdzie się udało
poniedziałek, 27 lipca 2015
Poniedziałek
Nie zacznę pisać jakim strasznym dniem jest poniedziałek. Aczkolwiek odkąd skończyłam szkołę, poczułam ogromną ulgę, że nie muszę więcej ich tak przeżywać.
Do szkoły chodziłam jedynie po to, żeby ją zdać. Nie przepadałam za ludźmi z klasy ani za nauczycielami. Broń Boże, nie jestem żadnym odludkiem, po prostu od zawsze wydaje mi się, że jest ponad innymi. Nie jestem również zbyt pewna siebie, ani głupia.. Dziwne.
Pamiętam szkołę podstawową.
W momencie gdy ja prowadziłam swego rodzaju handel karteczkami, innym dziewczynkom zależało jedynie na tych śliskich, brokatowych. Ach, te naiwne dziewczynki. To dzięki nim miałam 4 pełne segregatory (w tym jeden mały i duży osobno na czarodziejki Witch) Byłam najbardziej zaopatrzoną w karteczki dziewczynką w klasie! Nie afiszowałam się z tym.
Tak jest do teraz.
Założę się, że nikt nie jest tak bogaty w dostarczane uczucia jak ja. Niech to mi ktoś wreszcie zazdrości! Jestem na stażu w redakcji, mogłabym robić to co zawsze uwielbiałam - pisać - a tego nie robię, mam przydzielone inne zajęcie.. Rozumiesz? Obłęd za obłędem. Wydaje się, że poszło tak łatwo. Naprawdę trzeba popracować nad sobą i swoją przyszłością.
I nie dzieci, nie powiem "UCZCIE SIĘ!". Każdy jest kowalem swojego losu, nie trzeba mieć papierka na to, że jest się inteligentnym i zaradnym. Pozdrawiam Magdę
Dzięki Magdo
Do szkoły chodziłam jedynie po to, żeby ją zdać. Nie przepadałam za ludźmi z klasy ani za nauczycielami. Broń Boże, nie jestem żadnym odludkiem, po prostu od zawsze wydaje mi się, że jest ponad innymi. Nie jestem również zbyt pewna siebie, ani głupia.. Dziwne.
Pamiętam szkołę podstawową.
W momencie gdy ja prowadziłam swego rodzaju handel karteczkami, innym dziewczynkom zależało jedynie na tych śliskich, brokatowych. Ach, te naiwne dziewczynki. To dzięki nim miałam 4 pełne segregatory (w tym jeden mały i duży osobno na czarodziejki Witch) Byłam najbardziej zaopatrzoną w karteczki dziewczynką w klasie! Nie afiszowałam się z tym.
Tak jest do teraz.
Założę się, że nikt nie jest tak bogaty w dostarczane uczucia jak ja. Niech to mi ktoś wreszcie zazdrości! Jestem na stażu w redakcji, mogłabym robić to co zawsze uwielbiałam - pisać - a tego nie robię, mam przydzielone inne zajęcie.. Rozumiesz? Obłęd za obłędem. Wydaje się, że poszło tak łatwo. Naprawdę trzeba popracować nad sobą i swoją przyszłością.
I nie dzieci, nie powiem "UCZCIE SIĘ!". Każdy jest kowalem swojego losu, nie trzeba mieć papierka na to, że jest się inteligentnym i zaradnym. Pozdrawiam Magdę
Dzięki Magdo
niedziela, 26 lipca 2015
ILY
Czy to miłość, czy niemiłość?
Podobno właśnie w nocy najczęściej sięgamy po refleksje. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego przeżywam wszystko 10x częściej i mocniej? Dlaczego nie czuję się pewna za siebie i za Ciebie, mam ciarki na mózgu, meksykańską masakrę w żołądku gdy mam poruszyć drażniący Nas temat.
Cholera, a nie powinnam czuć się swobodnie chociaż sama ze sobą?...
Nie wiem dlaczego czuję niepohamowaną chęć wszczynania kłótni. Ty tak to nazywasz.
Ja usiłuję zwrócić Twoją uwagę na moją niemoc.
Podobno mężczyźni są trudni, są wiecznymi dziećmi i wyjątkowo niedomyślni. Ale czy napewno? Czy nie jest to kolejna wymówka by mieć przysłowiowy święty spokój? Ja uwielbiam mądrych ludzi, ubóstwiam z nimi rozmawiać. Nienawidzę zamęczać siebie myślami, a Ciebie pytaniami. I to dość prostymi. Dlaczego, Mój Mężczyzno, nie możesz być wyjątkowy? Wyjść poza nawias? Przecież jesteś mój
Magdo, lejesz miód na me oczy. Och, Magdo
Edit: Parę chwil później.
NIE WYTRZYMAM, SIOSTRO, TLEN! Czekam na Ciebie już godzinę, a miało być JUŻ.
Podobno właśnie w nocy najczęściej sięgamy po refleksje. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego przeżywam wszystko 10x częściej i mocniej? Dlaczego nie czuję się pewna za siebie i za Ciebie, mam ciarki na mózgu, meksykańską masakrę w żołądku gdy mam poruszyć drażniący Nas temat.
Cholera, a nie powinnam czuć się swobodnie chociaż sama ze sobą?...
Nie wiem dlaczego czuję niepohamowaną chęć wszczynania kłótni. Ty tak to nazywasz.
Ja usiłuję zwrócić Twoją uwagę na moją niemoc.
Podobno mężczyźni są trudni, są wiecznymi dziećmi i wyjątkowo niedomyślni. Ale czy napewno? Czy nie jest to kolejna wymówka by mieć przysłowiowy święty spokój? Ja uwielbiam mądrych ludzi, ubóstwiam z nimi rozmawiać. Nienawidzę zamęczać siebie myślami, a Ciebie pytaniami. I to dość prostymi. Dlaczego, Mój Mężczyzno, nie możesz być wyjątkowy? Wyjść poza nawias? Przecież jesteś mój
Magdo, lejesz miód na me oczy. Och, Magdo
Edit: Parę chwil później.
NIE WYTRZYMAM, SIOSTRO, TLEN! Czekam na Ciebie już godzinę, a miało być JUŻ.
c.d
Dobra, to był tylko tata z bratem.
Tylko? Nie wiem czy można kogoś nazwać tylko tatą, gdy jest tatą, którego średnio lubisz.
Robił mi na złość, czułam to, słyszałam
Nie chciałabym, żeby mi zazdrościł czegoś, co osiągnęłam sama, a on sam nie potrafił tego zrobić gdy był w moim wieku..
No niepojęte. Tak, mój własny ojciec. Ograniczana przez całe dzieciństwo, rozwinęłam skrzydła. Nie, nie mam firmy.
Mam kochającego faceta, własne mieszkanie, kuchnię na wymiar oraz 30 lat kredytu. Samo życie...
Przejmuje się tym, co mówią o mnie ludzie, denerwują mnie niemiłe, starsze panie w tramwajach, komary w lecie oraz kapiący sos z hamburgera. Panicznie boję się pszczół i ós/os?
Pozornie normalna, ale nie znam osoby bardziej czytająca uczucia ode mnie. Gdyby ten mój tata wysłał mnie do Hogwartu jak bardzo chciałam, pewnie na wróżbiarstwie uczyłabym czytać z fusów.
Ja tak to widzę. Chyba, że sobie wmawiam.
Tego się tutaj dowiem, na pewno.
Mam na imię Magda i będę pisać do siebie.
Jak chcesz to poczytaj, nie pokazuj nikomu i pamiętaj - nie stwierdzono u mnie żadnej choroby psychicznej.
Tylko? Nie wiem czy można kogoś nazwać tylko tatą, gdy jest tatą, którego średnio lubisz.
Robił mi na złość, czułam to, słyszałam
Nie chciałabym, żeby mi zazdrościł czegoś, co osiągnęłam sama, a on sam nie potrafił tego zrobić gdy był w moim wieku..
No niepojęte. Tak, mój własny ojciec. Ograniczana przez całe dzieciństwo, rozwinęłam skrzydła. Nie, nie mam firmy.
Mam kochającego faceta, własne mieszkanie, kuchnię na wymiar oraz 30 lat kredytu. Samo życie...
Przejmuje się tym, co mówią o mnie ludzie, denerwują mnie niemiłe, starsze panie w tramwajach, komary w lecie oraz kapiący sos z hamburgera. Panicznie boję się pszczół i ós/os?
Pozornie normalna, ale nie znam osoby bardziej czytająca uczucia ode mnie. Gdyby ten mój tata wysłał mnie do Hogwartu jak bardzo chciałam, pewnie na wróżbiarstwie uczyłabym czytać z fusów.
Ja tak to widzę. Chyba, że sobie wmawiam.
Tego się tutaj dowiem, na pewno.
Mam na imię Magda i będę pisać do siebie.
Jak chcesz to poczytaj, nie pokazuj nikomu i pamiętaj - nie stwierdzono u mnie żadnej choroby psychicznej.
Chyba robię dziwne rzeczy, gdy tęsknię.
I mam tylko jedną najlepszą koleżankę
Hmm...
Nie wiem kiedy wszystko się zmieni.
Nie wiem kiedy przyjdzie na mnie czas. Nie wiem, czy to co się dzieje teraz będzie trwało wiecznie. Czy naprawdę istnieje coś takiego jak pełnia szczęścia? Zero zmartwień, kłopotów?
Jeżeli tak, to w moim życiu coś jest nie w porządku.
Pisząc do siebie spróbuję to sobie wytłumaczyć. Albo przekonać? Ale do czego?.. Przecież innym ludziom na świecie jest zdecydowanie gorzej? A ja mam co jeść. Mam dach nad głową. Mam kochającego narzeczonego? O Mój Boże. Brzmię jak początek komedii romantycznej
Błagam, nie mów nikomu o mnie
Odkąd pamiętam coś mnie trapi. Coś, za czym nie sięgam pamięcią, męczy moją głowę i nie potrafię poczuć wewn...
o, przed sekundą wszedł. Kończę
Nie wiem kiedy przyjdzie na mnie czas. Nie wiem, czy to co się dzieje teraz będzie trwało wiecznie. Czy naprawdę istnieje coś takiego jak pełnia szczęścia? Zero zmartwień, kłopotów?
Jeżeli tak, to w moim życiu coś jest nie w porządku.
Pisząc do siebie spróbuję to sobie wytłumaczyć. Albo przekonać? Ale do czego?.. Przecież innym ludziom na świecie jest zdecydowanie gorzej? A ja mam co jeść. Mam dach nad głową. Mam kochającego narzeczonego? O Mój Boże. Brzmię jak początek komedii romantycznej
Błagam, nie mów nikomu o mnie
Odkąd pamiętam coś mnie trapi. Coś, za czym nie sięgam pamięcią, męczy moją głowę i nie potrafię poczuć wewn...
o, przed sekundą wszedł. Kończę
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
