niedziela, 26 lipca 2015

Hmm...

Nie wiem kiedy wszystko się zmieni.
Nie wiem kiedy przyjdzie na mnie czas. Nie wiem, czy to co się dzieje teraz będzie trwało wiecznie. Czy naprawdę istnieje coś takiego jak pełnia szczęścia? Zero zmartwień, kłopotów?
Jeżeli tak, to w moim życiu coś jest nie w porządku.
Pisząc do siebie spróbuję to sobie wytłumaczyć. Albo przekonać? Ale do czego?.. Przecież innym ludziom na świecie jest zdecydowanie gorzej? A ja mam co jeść. Mam dach nad głową. Mam kochającego narzeczonego? O Mój Boże. Brzmię jak początek komedii romantycznej
Błagam, nie mów nikomu o mnie
Odkąd pamiętam coś mnie trapi. Coś, za czym nie sięgam pamięcią, męczy moją głowę i nie potrafię poczuć wewn...
o, przed sekundą wszedł. Kończę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz